4/23/2006

Huayna Potosi na czczo . (czyt.: "uajna")

Cordylierra Real, Boliwia, 30km od LaPaz. Huayna Potosi, 6088mnpm. -40 st na szczycie, lodowiec i wieczny snieg od 5300. Pierwszy oboz na 4300, drugi Campo Alto na 5300. Dwie drogi: normalna i argentynska przez lodowiec. Koniecznosc uzycia sprzetu do lazenia po lodzie i sniegu. Dosc popularny szczyt, relatywnie latwe wejscie droga normalna (ponoc 70% wchodzi). Jednym slowem: dobra zabawa dla szukajacych mocnych wrazen podczas pobytu w LaPaz. Probuja swoich sil glownie amerykanie polnocni (jest ich tu najwiecej), podobno weszlo nan tez kilka kobiet. . .
filmik - panorama kordyliery Real (QuickTime)

Namiocik na Campo Alto - od lewej nasz przewodnik Huan, Cecilio i Rafal.










































Troche treningu na lodowcu oraz











krotki sen, bo wyruszylismy o 1szej w nocy, zeby dotrzec na szczyt o swicie i nie ryzykowac chodzeniem po plynacym w sloncu lodowcu.





Do tego wspomaganie w wydaniu boliwijskim - Matte de Coca !










Tuz pod samym szczytem byla lodowa sciana dlugosci 250m o kacie nachylenia ~60-70 stopni. Prawie nas zabila... 1,5 godziny wchodzenia.
6:20, jeszcze w scianie, zaczelo sie przejasniac i o 6:30 bylismy na szczycie, obserwujac wschod slonca i wspaniala panorame Kordyliery.



filmik ze szczytu (QuckTime)

Rafal byl na topie przed nami jeszcze i przed switem, popedzal go Huan, ktory chcial chyba pobic rekord w szybkim wejsciu na szczyt, na lekko, ale z przyczepionym na linie turysta...







Cien Huayny - zawsze trojkatny, niezaleznie od ksztaltu gory !







Szczyt - siodelko.



















Domin i Miguel - certyfikowany andynista, dzieki niemu dotarlismy o swicie na szczyt. (zasuwa na dwie dziabki po lodowych scianach jak mucha po suficie)