4/10/2006

Iguacu

Wpierw trzy sprawy porzadkowe:
Jesli nie wiecie gdzie sie zatrzymac w tym miescie, zeby nie zabulic za duzo, a dostac studencki klimat, swoiste imperki w stylu retro i spotkac podroznikow z calego swiata, to wam powiem:
W Campestre Paudimar 12 km za miastem (maja budke info na dworcu atubusowym).

Jesli nie wiecie z ktorej strony lepiej ogladac wodospad, to wam powiem:
Ze strony Argentynskiej.

Jesli wahacie sie jak dojechac do elektrowni Itaipu, to wam podpowiem:
Nie jedzcie tam w ogole.

Rezerwat Iguacu:
Hektolitry H2O do kwadratu, 5 metrowe kajmany, 3 metrowe jaszczury, 1,5 metrowe motyle-zabojcy czasu, przy tym brak komarow, brak Tukanow. Szczegolnie to ostanie nas zmartwilo, bo Tukany mialy byc. Byly umowione i nie przyszly. Maniana Tukana.














































Nasz mistrzowski pojazd turystyczny w stylu pozne rokokoko...





































Okolice elektrowni Itaipu (Elektrownia zasila 90% potrzeb Paragwaju i 25% Brazylii)...

2 Comments:

Blogger Piotr said...

kurde mac, niezla przyroda. a ta elektrownia to jadrowa moze ("na bialo jest")?

2:52 AM  
Blogger /\/\iron said...

to lektrownia wodna jest.

7:53 PM  

Prześlij komentarz

<< Home